Tajlandia: podróż poza strefę komfortu – przygotowanie Cz. 1

Podróżowałam już wcześniej sama, ale po raz pierwszy w życiu odważyłam się pojechać w tak daleki zakątek świata. Naprawde nie żałuję, a cała ta przygoda była tak fantastycznym przeżyciem, że zainspirowała  mnie do zaczęcia pisania tego bloga.Podjęcie decyzji odnośnie wyjazdu do Tajlandii zajęło mi niecały tydzień. To znaczy decyzje podjęłam szybko, ale zabranie się do kupna biletu trwało kilka dłuższych zastanowień.

Fakt jest taki, że dopiero po zakupie biletów zaczęłam robić research odnośnie kwestii bezpieczenstwa w tym kraju. Wszystkie takie informacje jak tsunami, taksówkowe mafie, agresywni ladyboye, dorzucanie narkotyków do drinków oraz kradzieże i gwałty na turystkach przez moment  trochę przyćmiły mi radość z wyjazdu.

To najczarniejsze scenariusze i nie dajcie się zniechęcać tego typu informacjom. Dzięki Bogu moje obawy trwały tylko krótko, ponieważ postanowiłam nie popadać w paranoje,zaufać swojej intuicji oraz najzwyczajniej w świecie mieć się na baczności. Pamiętam, że kilka nocy przed wyjazdem nie mogłam spać ze zdenerwowania i ekscytacji. Walczyłam ze sobą i czułam wielkie przerażenie przeplatające się z jeszcze większą ekscytacją. Pocieszałam się myślą, że tak i tak połowę pobytu spędzę w dziczy i na wodzie, czyli zdala od tych wszystkich zagrożeń.

Gdy już udało mi się uspokoić nerwy, zawsze pojawiały się głosy z mojego bliskiego środowiska, które stanowczo chciały odradzić mi tę wycieczkę. Wiem, że wszyscy szczerze się martwili, ale na tamtą chwilę wcale mi to nie pomagało.

Z perspektywy czasu najmocniej cieszę się z tego, że zrealizowałam to marzenie i poszłam za głosem serca.

Moje przygotowania do wyjazdu, na co warto zwrócić uwagę:

  • Pierwsze to szczepienia, które trzeba wykonać na cztery do sześciu tygodni przed planowaną podróżą. Szczepienia takie wykonuje lekarz specjalizujący się medycyną tropikalną. Warto poinformować go o tym, w jaki rejon się wybieramy, a wtedy doradzi nam, które szczepionki wybrać. Ja do pakietu szczepień wzięłam sobie jedną kuracje przeciwko malarii. Tabletki były dość drogie, bo paczka to koszt około 300 zł , starczała na 4 dni, jakie przewidziałam na pobyt w dżungli. Szczepienia to koszt ok. 260 zł.
  • Druga rzecz, którą ja absolutnie uważam za obligatoryjną, to pakiet tabletekprofilaktycznych oraz środków szybko pomagających w momencie, gdy zła bakteria już nas dopadnie 🙂  Tydzień przed wyjazdem zaczęłam wzmacniać florę bakteryjną żołądka probiotykami. Bardzo nie chciałam, żeby rozstroje żołądka zabrały mi choć jeden dzień z tych wakacji. I mogę teraz powiedzieć, ze uratowały mnie gdy przebywałam w najgłębszej dżungli, ale o tym później.

Oto mój złoty zestaw na czarną godzinę:

IMG_5908 2

  • Ostatnią rzecz, na którą chciałam zwrócić uwagę to prognoza pogody. Systematycznie tydzień przed wyjazdem sprawdzałam pogodę w moim miejscu docelowym, jakim było Phuket i wizja była czarna. Prognoza pogody w Phuket wskazywała na jakąś totalną klęskę żywiołową. Wyjazd planowałam w środku maja, czyli okresie deszczowym.

Na miejscu okazało się, że opady owszem występowały, ale przy średniej temperaturze 28° przez całą dobę, okazały się być wręcz zbawienne. Po doświadczeniu jednego bezchmurnego dnia, naprawdę zatęskniłam za chmurkami oraz odrobiną deszczu. Więc radzę nie sugerować się czarnym scenariuszem pokazywanym w prognozach pogody, bo pogoda napewno was zaskoczy.

Klimat tropikalny na wyspach w tym rejonie jest na tyle zmienny, że trudno go przewidzieć, zamiast 15 par skarpetek lepiej zabrać dwie pary lekkich japonek i pelerynkę przeciwdeszczową.

Taki ekwipunek decydowanie lepiej się sprawdza, gdy nagle zaczniecie brodzić po kostki w wodzie 🙂

Pakowanie należy zdecydowanie ograniczyć do minimum, niestety nie do końca mi się to udało 🙂

Na co mi było te 15 par skarpetek, ja się pytam 🙂

IMG_5913

♥   Zapraszam do kolejnego postu   ♥

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s