Składany kajak – medytacja na gładkiej, lśniącej tafli jeziora

„Chcę sobie kupić kajak,” stwierdziła moja przyjaciółka Marta.

„Oszalałaś chyba już do reszty, po co Ci kajak?” odpowiedziałam jej kilka miesięcy temu.

I tak zaczęła się moja przygoda z ORU 🙂

Po odwiedzeniu strony internetowej oraz obejrzeniu kilku filmików instruktażowych na You Tube, to ja zaczęłam naciskać Martę do szybkiego jego kupna. Nigdy wcześniej nie brałam takiej opcji pod uwagę, ponieważ kajaki tradycyjne były zwyczajnie nieporęczne.Trzeba mieć miejsce do przechowywania, potrzebna jest przyczepka do transportu oraz druga osoba do przenoszenia lub zapakowania go na dach samochodu. Na samą myśl o całej tej organizacji przechodziła mi cala ochota. Lubię proste rozwiązania. Bo co, jeśli naszła by mnie ochota na spontaniczny wypad nad pobliski fiord lub jezioro? Albo zabranie go autobusem, pociągiem lub samolotem na dalekie, nieznane wody?

IMG_6880

ORU okazał się być idealnym rozwiązaniem do turystycznego użytkowania.

Przekonało mnie jego fantastyczne, praktyczne zastosowanie, czyli 2 dominujące argumenty:

  • Waga: całe 13 kilo, co stanowi prawie połowę wagi tradycyjnego kajaka
  • Przechowanie: jest składany w torbę podróżną o wymiarach 81 x 33 x 71 cm

Oto kajakarstwo turystyczne nabrało dla mnie zupełnie innego wymiaru: wolność, niezależność oraz przygoda 🙂

Jestem w stanie zabrać go ze sobą w każde wymarzone miejsce na świecie.

Kajak produkowany jest przez amerykańską firmęORU KAYAK. Ten Kickstarter okazał się być strzałem w dziesiątkę. W San Francisco możemy podziwiać model Bay w stałej kolekcji Muzeum Sztuki Współczesnej.

ORU składany jest metodą origami z gwarancją na 20 000 cykli złożeń oraz rozłożeń. Dostępne są trzy różne modele w zależności od zastosowania. Materiał wykonania to dwuwarstwowy polipropylen. Kajak składa się z pojedyńczego, gładkiego arkusza w pakowną, lekką walizkę. Jest stabilny oraz wytrzymały na wszelkie uderzenia.

Wybrałam model ORU BAY+ 12´, to wersja wystarczająco stabilna dla mniej doświadczonych kajakarzy, a zarazem dość szybka i sportowa dla zaawansowanych pasjonatów. Jego przepiękny design od razu przykuł moją uwagę.

Co do praktycznych kwestii, to posiada wygodne siedzisko, regulowane listwy do oparcia nóg i ma dość miejsca w kokpicie, aby schować sprzęt na krótkie wypady jak i dłuższe wycieczki kempingowe.

Czas składania zaczęłam od 50 min. Początki były ciężkie. Obecnie zajmuje mi to 20 min. Rozkładanie idzie troszkę szybciej bo 10 – 15 min. Wszystkie czynności mogę swobodnie wykonać sama bez dużego nakładu siły.

Jedynym jego minusem jest dość wysoka cena, bo z kosztami transportu, cłem oraz wiosłem to około 6000 PLN.

Swój kajak zamówiłam poprzez firmę nORU Kajakk AS w Oslo. Dobrze mieć punkt sprzedaży na miejscu, gdy odpukać trzeba byłoby reklamować sprzęt.

Po dwóch tygodniach odebrałyśmy z Martą nasze kajaki i przygoda się zaczęła.

Mi osobiście ORU kajak daje wolność oraz niezależność. Wożę  go zawsze w bagażniku mojego samochodu- nie szkodzi, że nie ma już w nim miejsca na nic innego 🙂

IMG_6875

Dość teorii- czas na pobudzenie zmysłów 🙂

Odkrywam pobliskie akweny, a że mieszkam na obrzeżach miasta to mam ich naprawdę wiele. Tutejsze jeziora są zdala od cywilizacji. Połączone ze sobą małymi przesmykami, tworzą idealne warunki na kajak.

Po chaotycznym dniu w pracy, kiedy naprawdę potrzebuję zresetować głowę, jest to doskonałe zajęcie na wyciszenie oraz relaksację. Zapach wody latem, pobliska surowa, skandynawska natura, odgłosy szybujących waszek, hipnotyzują swoim pięknem.

Woda jest gładka jak tafla, na której można czytać przemieszczające się obrazy chmur, żaby głośno rechoczą, w oddali słychać odgłosy kaczek. Symfonia, ilustrująca rytuały godowe, zwiastujące zagrożenie, jak i spokój tutejszego ekosystemu. Każdy odgłos generuje kolejny, co w efekcie końcowym współtworzy niepowtarzalny koncert.

W oddali słychać trzaski lasu oraz cykanie świerszczy. Wiatr niesie zapach podmokłych terenów, rozciągających się wzdłuż brzegu. Uczucie bezcenne, aż nie chce się wracać do domu.

Nie tylko lato oferuje nam piękne doznania. Jesień sama w sobie potrafi być wprost magiczna. Żółć liści oraz magia kolorów nieprzeciętnie upiększają krajobraz. Szybujące małe listki brzózek, szalejąc na wietrze kończą swój lot na nieskazitelnym lustrze wody.

IMG_7597

IMG_7556

O tej porze roku jest dużo spokojniej. Natura przygotowuje się na kilkumiesięczny okres spoczynku. Większość ptaków odleciała już w ciepłe strony. Niekiedy zawita jeszcze jakaś ospała kaczka lub polujący żuraw. Powietrze jest coraz chłodniejsze, tutejsze życie znacznie zwalnia. Atmosfera jest trochę nostalgiczna, ale ujmuje swoim wyrafinowanym pięknem. Momentami czuję już lekki chłód a termos ciepłej herbaty genialnie niweluje każdy mój dyskomfort.

Zakup ORU, uważam za świetną inwestycję w przede wszystkim zdrowie. Ruch, świeże powietrze, trenowanie mięśni, ale również uważności powoduje, że po kilku godzinach jestem maksymalnie rozluźniona oraz wyciszona.

DCIM100MEDIADJI_0053.JPG

ENJOY THE SILENCE

Oczywiście nie oznacza to, że nie zaspokajam potrzeby swojej ekstremalnej natury. ORU świetnie nadaje się również na dość wysokie fale na naszym pięknym Bałtyku. To prawdziwa frajda, można zmierzyć się z żywiołem i dać sobie przy okazji niezły wycisk.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Eksplorowanie najróżniejszych akwenów, najchętniej tych oddalonych jak najbardziej od cywilizacji stało się częścią moich stałych rytuałów obcowania z naturą.

Dla mnie jest to rodzaj medytacji, oczywiście kolejny trening bycia tu i teraz, co w niesamowity sposób oddziałowywuje na mój wewnętrzny balans. Odseparowanie się od stresu oraz zmartwień pozwala na odpoczynek goniących się myśli.

Nie zależnie od tego, czy posiadasz ORU, czy masz możliwość posiadania lub wypożyczenia tradycyjnego kajaka, gorąco zachęcam do częstego obcowania z naturą, cieszenia się jej pieknem i przy tym dbania o swój spokój oraz równowagę wewnętrzną.

Cieszę się, że Marta podsunęła mi ten fantastyczny pomysł, który okazał się być kolejnym bardzo satysfakcjonującym hobby.

♥♥♥

IMG_6877

www.orukayak.com

5 myśli w temacie “Składany kajak – medytacja na gładkiej, lśniącej tafli jeziora

  1. Renata

    Kolejne ciekawe spostrzezenia na życie.Nie każdy potrafi dostrzec tyle pięknych rzeczy które nas otaczają i są wśród nas a te osoby które tego doświadczają są naprawdę szczęśliwe .Kocham Cię córeczko i czekam na kolejne piękne doznania wśród natury❤

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s