Chwila regeneracji, a potem – welcome to the jungle – Cz. 3

Po trzech dniach na łódce, ziemia pod moimi nogami nadal faluje. Mimo, że leżę już w czystej, wykrochmalonej pościeli w pokoju hotelu CC Hideaway w Karon.

Mam dwa dni no to, żeby się zregenerować. Mam tu na myśli takie tam babskie sprawy, typu ogolenie nóg, zadbanie o stopy i dłonie, nałożeniu odżywki na włosy i potrzymaniu jej dłużej niż 15 minut, pójście na zajęcia jogi, zamówienie sobie przepysznej sałatki z zielonej papai, skorzystanie z masażu oraz wyspanie się w ogromnym i czystym łóżku. Zdaje sobie doskonale sprawę, jak bardzo w chwili obecnej doceniam tę chłodną oraz czystą przestrzen wokół mnie, która w domu, w Norwegii towarzyszy mi na codzień. Czytaj dalej Chwila regeneracji, a potem – welcome to the jungle – Cz. 3